Niczym Mariusz Max Kolonko, odkryłem odpowiedź na pytanie, które zadawał sobie człowiek od początków istnienia - różnorodność tych zjawisk na całym świecie tylko potwierdza moją teorię, że to co się dzieje z duszą człowieka intryguje Nas i naszych przodków. Czy istnieje życie po życiu - aby dowieść mojej torii muszę postawić pewne założenie. S.Hawking - aby wciąż "żyć", po tym jak go pochowają, tworzy algorytm do programu, który będzie dokładną imitacją jego myśli. Algorytm pozwoli A.I - Howking'a, pozwoli wciąż mu się uczyć i poszerzać wiedzę.
Ale nam wcale nie jest potrzebne stworzenie takiego algorytmu. Wystarczy, aby Howking, założył konto na Twitterze i zaczął korzystać z aplikacji "Lives On" i zacznie twittować.
Tak proszę Państwa! Sam nie Twittuję, ale chyba zacznę, skoro mam taką aplikację do dyspozycji. Po aktywowaniu tej aplikacji, nasze konto zacznie samo twittować, tagować i komentować... wirus? Niee...Algorytm studiuje naszą historię i zaczyna naśladować Twoją internetową aktywność. Wersja 1,0 pozwala nanosić poprawki, przez co program będzie jeszcze doskonalszy i zbliży swoje e-Ja do Twojego Ja, poprzez co algorytm studiuje Wasz styl pisania.
Dodatkowo, obowiązkowo, przy wyrażaniu zgody zgadzamy się na to, że poprawki możemy nanosić będąc tylko i wyłącznie żywym... tutaj właśnie jest sedno całej mojej teorii, że życie po życiu istnieje. Wiecie co to oznacza? Że po Waszej śmierci...wciąż będziecie tweetować, komentować i tagować.
W ten sposób właśnie możemy wciąż być żywi... w internecie... ale zawsze żywi.
M.Zuckenberg ma problem dość podobnego pokroju. Otóż nurtuje go, w jaki sposób pozbyć się kont facebookowych, na której ścianie jest nadmiar " [*] ". Około 750 mln "obywateli" ma facebook - oczywiście, odejmijmy tutaj podwójne konta, fikcyjne... umarłe. Zastanawialiście co się stanie z Waszym facebookiem po śmierci? Tylko Wy macie hasło, na ścianie pojawi się wpis, gdzie po raz pierwszy w życiu będziesz miał/a ponad 150 wpisów... w większości oczywiście będą to wysublimowane komentarze [*]. I co dalej? Co roku ludziom się będzie pokazywać Jutro urodziny ma XXX. No jest oczywiście sposób aby tego uniknąć - wyjebać taką osobę ze znajomych - w końcu nie żyje, to nie jest znajomym. Ale wtedy ominie Cię grupowe "lajkowanie" obrazków wrzuconych zmarłej na "ścianę" w stylu: "to tyle czasu...", gdzie jesteś stary?", "nie ma z kim wypić i pogadać".
Jaki to jest straszny problem... a jeszcze 20/30 lat temu ludzie nie byli w stanie sobie czegoś takiego wyobrazić. Dla nich reputację zdobywało się w zupełnie inny sposób, poprzez odpowiednie zachowanie w towarzystwie, stanięcie w obronie, bądź podjęcie po prostu decyzji - mogą się popisać starymi zdjęciami trzymanymi w opasłym albumie. Dzisiaj są to statusy, polubienia, wpisy czy komentarze w stylu "mistrz ciętej riposty". Na naszej stypie pójdzie muzyczna składanka, zdjęcia z facebooka, a na dowiedzenia wypalą każdemu po takiej składance, że jak nie będzie co miał robić wieczorem to odpali sobie laptop i tą płytkę - cóż jakie czasy... takie albumy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz